Zima powoli odpuszcza, lód topnieje a my coraz bardziej tęsknimy za klimatem zasiadek i łowieniem karpi. Dochodzi do nas, że sprzęt który kurzył się przez całą zimę może nie być kompletny, a jak w końcu znajdziemy chwilę, żeby pojechać na pierwsze rybki, okazuje się, że czegoś nam brakuje... I co wtedy???
- dodano: 05-02-2022
- w kategorii wędkarstwo karpiowe
Zima powoli odpuszcza, lód topnieje a my coraz bardziej tęsknimy za klimatem zasiadek i łowieniem karpi. Dochodzi do nas, że sprzęt który kurzył się przez całą zimę może nie być kompletny, a jak w końcu znajdziemy chwilę, żeby pojechać na pierwsze rybki, okazuje się, że czegoś nam brakuje... I co wtedy???
Najlepiej jest zapobiegać
Pewnie przychodzi taki moment, że myślimy o zrobieniu porządku w naszym sprzęcie oraz zanętach i przynętach. No i tutaj rada, by z tym nie zwlekać i jak najszybciej zabrać się do pracy.
Przede wszystkim zacznijmy od skompletowania oraz sprawdzenia sprzętu, który po pierwsze przetransportuje nas nad wodę (np. samochód) a po drugie da nam komfort na "zimowych" zasiadkach (namiot, przyczepa kempingowa, piecyk, webasto itp.). Musimy być świadomi tego, że najważniejsze jest zdrowie i nie ma sensu się narażać lecąc nad wodę na "hurra".
Kolejnym krokiem będzie zapewne przejrzenie kijów oraz kołowrotków a także obczajenie żyłek głównych. Rada, która jest wręcz oczywista - jeżeli coś nas w tym przypadku zaniepokoi, jak najszybciej to zweryfikujmy (np. nawińmy nową żyłkę główną, jeżeli stara jest wygląda podejrzenie).
Wiadomym jest że przypony są jedną z najważniejszych rzeczy, dlatego też zróbmy porządny przegląd naszych akcesoriów do zestawów końcowych. Ma to być wykonane w sposób kompleksowy i sumienny, tak by niczego nam nie brakowało nad wodą.
Aż wreszcie sprawdźmy czy nasze przynęty i zanęty z zeszłego roku "nie dostały nóg" i nadają się do podania ich karpiom.
Jak to wygląda w naszym przypadku?
Jak pewnie wiecie, posiadamy busa, który już ma swoje lata. Oczywistym jest, że trzeba o niego dbać oraz odpowiednio eksploatować i konserwować. Bezpieczeństwo na drodze to podstawa dlatego uzupełniamy płyny, zmieniamy oleje i filtry jeśli trzeba (bus stoi zazwyczaj przez 2 miesiące nieużywany) i ładujemy akumulatory.
Warto zaznaczyć, że akumulatory doładowujemy co jakiś czas by zwiększyć ich żywotność. Później sprzątamy wnętrze i przygotowujemy je do zasiadek. Odpalamy webasto, by sprawdzić jego szczelność i działanie oraz montujemy butlę gazową do kuchenki. Busik gotowy do drogi!
Kolejnym krokiem jest przecieranie kijów oraz przegląd kołowrotków i żyłek głównych, naładowanie łódki zdalnie sterowanej, sprzętu do nagrywania i robienia zdjęć, jak i skompletowanie akcesoriów. Co do zanęt i przynęt to tradycyjnie - dokładna kontrola i można lecieć na ryby!